
Polski rynek nieruchomości rozwija się niezwykle dynamicznie. Spora część rynku to nieruchomości, które są kupowane pod wynajem. Właśnie ten przypadek jest dzisiaj bardzo popularny w zachodniej Europie, gdzie zamiana lub wynajem dobrego “wakacyjnego” adresu staje się celem wielu rodzin. Co zyskują wynajmujący mieszkania na wakacje? Otóż dobrą cenę i jakość. Nie bez znaczenia pozostaje również swoboda i możliwości, których zazwyczaj nie dawał nam hotel. Kolejnymi atutami są przytulność i wygoda płynące z użytkowania takiej nieruchomości. Dla właściciela z kolei jest to czysty zysk i niekiedy bardzo duży zwrot z zainwestowanych pieniędzy.
Lokalizacja
W Polsce można rozpatrywać dwa bieguny. Najpopularniejsze mieszkania wakacyjne są bowiem położone w górach, na południu kraju oraz nad morzem, na północy. Z jednej strony Międzyzdroje, Ustka i Sopot z drugiej zaś Zakopane, Krynica Górska i Karpacz. To najczęściej wybierane kierunki wakacyjnych wojaży Polaków i turystów odwiedzających Polskę. Ceny wynajmu pokoi wahają się od około 30/40 złotych aż do znacznie wyższych kwot rzędu kilkuset złotych za dobę spędzoną w ekskluzywnym apartamencie. Za wynajęcie całego mieszkania zapłacimy około 10/20% więcej niż w centrum dużego miasta. Inaczej sprawa się ma na terenie coraz bardziej popularnych mazurskich jezior. Tam cena wynajmu jest nieco niższa, a koszty całego pobytu znacznie atrakcyjniejsze. Ostatnią grupą wakacyjnych nieruchomości są lokale znajdujące się w największych aglomeracjach w Polsce. Zazwyczaj są to mieszkania opuszczone na czas wakacji przez studentów, na których właściciele próbują odbić sobie lukę w regularnych przychodach.
Gdzie zarobimy najwięcej?
Generalnie tam gdzie sezon trwa najdłużej. Polskie góry są doskonałym przykładem efektywnego wykorzystania dobrych warunków pogodowych. Czas wiosny, lata i jesieni to optymalna pora na piesze spacery po górskich szlakach. W tym okresie cały czas można zarabiać na wynajmie pokoi, apartamentów lub całych nieruchomości. Stąd też wyższe zarobki właścicieli górskich kurortów. Nie bez znaczenia pozostaje także fakt, że urlopy nadmorskie są mocno skorelowane z aktualnymi warunkami pogodowymi. Jeśli na dany rok zapowiadane jest marne lato – chętnych na wynajem mocno ubywa. Dużo mniej wrażliwe na prognozy synoptyków są południowe atrakcje Polski. Przy czym warto podkreślić, że średnie ceny gruntów, mieszkań i domów nad Bałtykiem są stosunkowo niższe niż w polskich górach.
Jak wybrać?
Należy dobrze zastanowić się jakiej skali zyski nas intersują. Mimo swojej niewątpliwej popularności Polska wciąż nie może się pochwalić miejscami o standardzie Lazurowego Wybrzeża czy chociażby alpejskiego kurortu. Mimo, że kokosów nie zbijemy możemy nieźle zarobić na wynajmie. Musimy jednak skalkulować pewne ryzyko i przeanalizować atrakcyjność turystyczną wybranej lokalizacji. Ponadto powinniśmy zastanowić się czy wybrane przez nas miejsce znajduje się w zasięgu naszej kontroli. Warto żebyśmy w razie jakichkolwiek problemów mogli dojechać na miejsce w miarę szybko i bez niepotrzebnych nerwów.
Nowe możliwości
Ciekawostką jest możliwość kupienia inwestycji zarządzanej i wynajmowanej przez dewelopera. Kupując nieruchomość nabywca podpisuje jednocześnie umowę na dodatkowe usługi świadczone przez właściciela całej posesji. W jej ramach będzie ona wynajmowana oraz nadzorowana przez dewelopera, a zysk każdorazowo trafi na konto właściciela nieruchomości.
Autor tekstu: Piotr Turalski, Randall Property
7 września 2010



